_DSC2131_20150107_093113

22 Lis Open Bus – najłatwiejszy sposób na podróżowanie po Wietnamie

-Tejk o ju siu – powtórzył zniecierpliwiony kierowca autobusu, a kiedy zdezorientowana przystanęłam, próbując wyłuskać znane angielskie słowa spod wietnamskiego akcentu, potrząsnął mi przed oczami foliową torebką i wskazał palcem na moje buty. – Its a bed – dodał, kręcąc z niesmakiem głową nad moim brakiem obycia.

I rzeczywiście – nawet przejście w autobusie było wyłożone obciągniętym skajem gąbkowym materacem, a kto widział, żeby na łóżko wchodzić w butach : )

Jeśli kiedykolwiek przymierzaliście się do podróży po Wietnamie, na pewno o nich słyszeliście. Autobusy przemierzające Wietnam z południa na północ i odwrotnie, są jednym z najpopularniejszych środków transportu wśród turystów, chociaż bardzo często korzystają z nich także Wietnamczycy. I trudno się dziwić, bo jest to opcja przystępna cenowo i bardzo wygodna. W sieci jest sporo informacji o Open Busach, ale wiele osób pytało nas o szczegóły, zasady, rozkład jazdy itd. W związku z tym przygotowaliśmy instrukcję obsługi Open Busa w 4 prostych krokach:

1.Gdzie kupić bilet? Jest kilka firm, które obsługują Open Busy. My zdecydowaliśmy się skorzystać z biura Sinh Tourist (Sinh Cafe) – najbardziej renomowanego wietnamskiego biura podróży, które, jak wszystko, co markowe w Wietnamie doczekał się setek swoich falsyfikatów – agencji, które bez wstydu wykorzystują popularną nazwę. Listę adresów biur „prawdziwego” Sinh Tourist znajdziecie tutaj. Bilety na Open Busa kupicie w niżej wymienionych:

SAIGON: 246 – 248 De Tham St., District 1, Ho Chi Minh City

HUE: 37 Nguyen Thai Hoc St., Phu Hoi Ward, Hue City

HANOI: 52 Luong Ngoc Quyen St., Hoan Kiem District, Ha Noi City

2.Jak to działa?  Zasada jest prosta – kupuje się bilet (w formie książeczki, z zaznaczonymi przystankami) na określony odcinek drogi i wybiera się miejscowości , w których chce się zatrzymać. Autobusy jeżdżą codziennie. Bilet ważny jest przez miesiąc, a jego cena zależy od długości trasy i ilości planowanych przystanków. My kupiliśmy bilet z Hanoi do Sajgonu, z przystankami w Hue, Hoi An, Nha Trang i Mui Ne. W każdej z tych miejscowości zatrzymywaliśmy się na kilka dni, a kiedy chcieliśmy ruszać dalej, dzień wcześniej, w lokalnym biurze Sinh Tourist bukowaliśmy miejsce w autobusie. Po rozkład autobusów, pomocny w planowaniu podróży, kliknijcie tutaj. Wsiada i wysiada się zazwyczaj na przystankach, przy których znajdują się agencje, gdzie można kupić bilet albo zrobić rezerwację, ale zdarzyło się też, że autobus podjechał po nas pod hotel, a w Hanoi zjawiła się (bezpłatna) taksówka, która zawiozła nas na miejsce startu. Dodamy jeszcze, że cały ten system jest naprawdę elastyczny – jeśli okaże się, że w czasie podróży będziecie chcieli coś zmienić – po prostu zapytajcie w biurze. My np., ostatni odcinek z Mui Ne do Sajgonu przejechaliśmy autobusem zupełnie innej firmy, bo chcieliśmy jechać nocą, żeby nie tracić dnia.

3.Ile to kosztuje? Za bilet na wybraną przez nas trasę zapłaciliśmy po 60 $. Naszym zdaniem to bardzo przyzwoita cena za 1845 km, chociaż… – można się targować, czego nie zrobiliśmy, w mylnym przekonaniu, że w tego typu przedsiębiorstwie ceny są stałe ; ) Uczcie się na naszych błędach : )

4.Jak się jedzie? Dla nas – super. Większość autobusów to sleepery, w których zamiast siedzeń znajdują się całkiem wygodne leżanki oraz koce. Co prawda, leżanki nie do końca odpowiadają rozmiarom standardowego Europejczyka płci męskiej, ale helou, jesteśmy w Azji! Małe jest piękne : ) Bez problemu można sprawdzić maila, popracować, albo wrzucić okolicznościową fotę na FB ; ), bo w każdym autobusie hula Wi-Fi. Aha, jeśli jedziecie sami albo we dwójkę, nie dajcie się namówić na potrójne miejsce na tyłach – niby jest wygodniejsze niż pojedyncza leżanka, ale za to przy kiblu i prawie na pewno Wam kogoś dokwaterują, co, zwłaszcza na nocnych trasach, dla wszystkich może okazać się niekomfortowe. Jeśli ktoś cierpi na chorobę lokomocyjną, najlepszym wyborem są miejsca w środku/z przodu i na dole – na górnych kojach, zwłaszcza z tyłu, trochę buja ; )

Autobusy są punktualne z tolerancją powiedzmy do godziny ; ) Po drodze, w czasie przerw na siku i kawę, można podziwiać np. takie widoki:

 

_DSC2132_20150107_093120 _DSC2133_20150107_093137 _DSC2134_20150107_093305 _DSC2144_20150107_093901 _DSC2146_20150107_094047 _DSC2147_20150107_094055 _DSC2148_20150107_094117 _DSC2151_20150107_094441 _DSC2154_20150107_094621 _DSC1031_20150102_043308x

Podobał Ci się ten tekst? Nie bądź taki, dawaj lajka i podziel się ze znajomymi ; ) Masz pytanie, uwagę, albo komplement (na to liczymy najbardziej ; )? Nie duś tego w sobie, czekamy w komentarzach!

Może Cię też zainteresuje:

No Comments

Post A Comment